Zalety
- Czas pracy baterii lepszy niż deklarowany przez producenta
- Zaskakująco jasny i wyraźny ekran AMOLED z bogatym wyborem tarcz
- Ogromna liczba funkcji, trybów sportowych i możliwości
- Przyzwoity wbudowany coaching biegowy
- Niska waga
- Konkurencyjna cena
Wady
- Niejednolita dokładność GPS i pomiaru wysokości
- Nadmiar funkcji może przytłaczać
- Niespójna praca ekranu dotykowego, ramki i przycisków
- Brak pomiaru mocy podczas biegu
- Bardzo ograniczone dane potreningowe dostępne bezpośrednio na zegarku
Amazfit Cheetah Pro specifications: dane techniczne, które robią wrażenie
To zegarek, który na papierze imponuje swoimi parametrami — i w większości przypadków spełnia te obietnice w praktyce. Sercem urządzenia jest 1,45-calowy wyświetlacz AMOLED o rozdzielczości 480×480 pikseli, gęstości 331 PPI i szczytowej jasności 1000 nitów, chroniony szkłem Corning Gorilla Glass 3 z powłoką antyodciskową. Koperta o wymiarach 47×47×11,8 mm zbudowana jest z ramki ze stopu tytanu oraz środkowej części z polimeru wzmocnionego włóknem — połączenie, które zapewnia zarówno premium'owy wygląd, jak i wyjątkowo niską wagę.
Najważniejsze parametry techniczne zegarku prezentują się następująco:
- Wyświetlacz: 1,45" AMOLED, 480×480 px, 331 PPI, 1000 nitów, Corning Gorilla Glass 3
- Obudowa: 47×47×11,8 mm, ramka z tytanu, środek z polimeru wzmocnionego włóknem
- Waga: 34 g bez paska / 43 g z paskiem
- Bateria: 440 mAh, do 14 dni (typowe użycie) lub do 45 dni
- GPS: dwuzakresowy, 6 systemów satelitarnych, technologia MaxTrack™
- Sensory: BioTracker PPG 4.0, barometr, akcelerometr, żyroskop, czujnik geomagnetyczny
- Łączność: Bluetooth 5.3, Wi-Fi 2.4GHz
- Wodoszczelność: 5 ATM (50 m, norma ISO 22810-2010)
- Pamięć muzyczna: 2,3 GB (300–400 utworów)
- Tryby sportowe: ponad 150
Akumulator o pojemności 440 mAh zapewnia do 26 godzin ciągłej pracy GPS w trybie najwyższej dokładności, do 44 godzin w trybie automatycznym i aż do 54 godzin w trybie oszczędzania energii. Całość działa pod kontrolą systemu OS z obsługą ponad 150 trybów sportowych, automatycznym rozpoznawaniem 8 rodzajów aktywności oraz integracją z zewnętrznymi czujnikami tętna przez Bluetooth. Wbudowany głośnik i mikrofon umożliwiają prowadzenie rozmów telefonicznych bezpośrednio z nadgarstka, a pamięć wewnętrzna pozwala przechować kilkaset utworów muzycznych do odsłuchu bez telefonu. To kompletny pakiet techniczny, który bez kompleksów staje do porównań z zegarkami z wyraźnie wyższej półki cenowej.
Zegarek sportowy o designie klasy premium. Jak prezentuje się na żywo?
Amazfit Cheetah Pro od razu zwraca na siebie uwagę wyjątkowym wyglądem — ten elegancki, czarny smartwatch nie stara się naśladować konkurencji, lecz proponuje własną, oryginalną koncepcję. Okrągła koperta o średnicy 47 mm otoczona jest ramką ze stopu tytanu, która nadaje urządzeniu premium'owy i profesjonalny charakter, podczas gdy środkowa część obudowy wykonana jest z wzmacnianego polimerem włókna, co pozwala utrzymać niską wagę całości.Sercem projektu jest ekran AMOLED o przekątnej 1,45 cala i rozdzielczości 480×480 pikseli, z gęstością 331 ppi. Zabezpiecza go szkło Corning Gorilla Glass 3, odporne na zarysowania i uderzenia.
Obsługa gadżeta opiera się na połączeniu ekranu dotykowego z dwoma fizycznymi przyciskami. Górny pełni funkcję obrotowej koronki — umożliwia nawigację po menu i aktywację Amazon Alexy przez przytrzymanie. Dolny to przycisk powrotu, który pozwala też błyskawicznie przejść do ekranu śledzenia treningu. Wodoszczelność do 50 metrów (standard 5 ATM) sprawia, że zegarek można bez obaw zabrać na basen czy pod prysznic. Cheetah Pro robi wrażenie przemyślanego i zrównoważonego urządzenia — stylowego, wygodnego w długim noszeniu i nieprzypominającego w żaden sposób kompromisu w kwestii wzornictwa.
Inteligentna strona zegarka: Jak funkcje codzienne ułatwiają życie?
Na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia przede wszystkim z zegarkiem biegowym - ale Amazfit zadbało o to, by nie brakowało mu funkcji smartwatcha. Urządzenie współpracuje zarówno z Androidem, jak i iOS i działa na systemie Zepp OS, który z czasem otrzymał szereg istotnych aktualizacji. W ramach aktualizacji do wersji 3.5 zegarek zyskał Zepp Flow™ — asystenta głosowego opartego na AI, który umożliwia odpowiadanie na wiadomości z WhatsApp, sprawdzanie danych zdrowotnych czy uruchamianie trybów treningowych za pomocą samego głosu.
Jeśli chodzi o codzienną łączność, zegarek oferuje wszystko, czego można oczekiwać od współczesnego smartwatcha:
- Połączenia Bluetooth — odbieranie i wykonywanie rozmów bezpośrednio z nadgarstka
- Powiadomienia — podgląd wiadomości i alertów z aplikacji na telefonie
- Asystenci głosowi — Amazon Alexa oraz Zepp Flow™ do sterowania zegarkiem głosem
- Odtwarzacz muzyczny — z możliwością słuchania przez głośnik lub sparowane słuchawki Bluetooth
- Poranny raport — codzienne podsumowanie baterii, pogody i statystyk snu
Warto jednak zaznaczyć, że odtwarzacz muzyczny nie obsługuje streamingu z serwisów takich jak Spotify bezpośrednio z sprzęta — muzykę trzeba wcześniej zsynchronizować przez app. Zegarek nie obsługuje też płatności zbliżeniowych NFC , choć można do niego dodawać karty lojalnościowe.
Sam system operacyjny sprawia ogólnie pozytywne wrażenie — działa płynnie, a nawigacja po menu jest intuicyjna. Towarzyszący program na smartfon daje ogromne możliwości i jest regularnie aktualizowany, przez co liczba wykresów i funkcji może na początku nieco przytłaczać. To właśnie z poziomu telefonu uzyskujemy dostęp do sklepu z tarczami oraz dodatkowymi narzędziami. Warto jednak pamiętać, że baza zewnętrznego oprogramowania wciąż pozostaje skromna i nie dorównuje temu, co znajdziemy w Apple Watch czy zegarkach z Wear OS. Podsumowując: opisywany model sprawdza się w codziennych zadaniach w zupełności wystarczająco — ale jeśli ekosystem aplikacji lub płatności zbliżeniowe są dla Ciebie priorytetem, lepiej rozważyć inne opcje.
Zegarek, który warto wybrać ze względu na kompleksowy monitoring organizmu
Pod względem monitorowania zdrowia Cheetah Pro wypada całkiem solidnie jak na zegarek w tej półce cenowej, oferując płynne działanie interfejsu, który pod wieloma względami przypomina konkurencyjny Harmony OS. Za całodobowe pomiary odpowiada sensor BioTracker PPG 4.0, który śledzi tętno, poziom natlenienia krwi (SpO2) oraz stres. Zegarek monitoruje też sen - z podziałem na fazy (w tym REM), oceną punktową, jakością oddychania i zmiennością rytmu serca (HRV). Trzeba jednak pamiętać o pewnych ograniczeniach: podczas intensywnych interwałów odczyty tętna potrafiły odbiegać od wyników pasa kardiotechnicznego nawet o 20 uderzeń na minutę. Z kolei przy spokojnych biegach wyniki były już znacznie bliższe rzeczywistości.
Jeśli spojrzeć na Cheetah Pro na tle głównych konkurentów w podobnej kategorii cenowej, obraz wygląda następująco:
Jak widać, Cheetah Pro plasuje się idealnie pomiędzy zaawansowanym pod kątem statystyk Suunto a budżetowym przedstawicielem ekosystemu Garmina. Suunto Race S oferuje potężne algorytmy analizy zmęczenia i świetne mapy, ale brakuje mu wbudowanego głośnika i funkcji stricte lifestylowych. Z kolei Garmin Forerunner 165 kusi płatnościami zbliżeniowymi i świetną aplikacją, ale ma celowo okrojone niektóre zaawansowane metryki treningowe. Cheetah Pro wypada na ich tle jako niezwykle zbalansowany środek - oferuje bogaty zestaw funkcji zdrowotnych oraz duży, jasny ekran w cenie, która nie rujnuje portfela.
Zegarek wysyła też automatyczne alerty zdrowotne — powiadomi o nieprawidłowo wysokim lub niskim tętnie, zbyt niskim SpO2 czy podwyższonym stresie , a w razie potrzeby zaproponuje ćwiczenie oddechowe. Całość danych trafia do aplikacji Zepp, gdzie można śledzić aktywność dzienną, analizować sen i synchronizować wyniki z platformami takimi jak Strava, Apple Health czy Google Fit. To przekonujący pakiet zdrowotny — szczególnie gdy założymy ten model na rękę i weźmiemy pod uwagę jego cenę. Osoby stawiające na absolutną precyzję tętna podczas twardych interwałów powinny jednak rozważyć dodatkowy pas kardiotechniczny, bo to jedyny obszar, w którym Cheetah Pro wyraźnie ustępuje droższej konkurencji.
Wirtualny trener na nadgarstku - jak funkcje sportowe pomagają w budowaniu formy?
Serce Cheetah Pro to GPS — i właśnie tutaj zegarek błyszczy najmocniej. Zastosowana technologia MaxTrack™ wykorzystuje dwuzakresową cyrkularnie spolaryzowaną antenę oraz sygnały L1 i L5 z sześciu systemów satelitarnych, zapewniając dokładność pozycjonowania na poziomie 99,5% w porównaniu z profesjonalnymi lokalizatorami. W praktyce oznacza to pewne śledzenie trasy zarówno w centrum miasta między wieżowcami, jak i na leśnych szlakach.
Zegarek obsługuje ponad 150 trybów sportowych — od biegania przez kolarstwo, pływanie, triathlon, HIIT, aż po bardziej niszowe dyscypliny. Kluczowe metryki dostępne podczas i po treningu prezentują się następująco:
| Metryka | Co mierzy | Kiedy przydatna |
|---|---|---|
| Tempo i dystans | Bieżące oraz średnie tempo, całkowity dystans z podziałem na okrążenia i szczegółowymi splitami | Na co dzień przy każdym biegu, szczególnie przy treningach interwałowych |
| Strefy tętna | Monitorowanie intensywności wysiłku w czasie rzeczywistym z podziałem na 5 stref | Przy treningach opartych na tętnie, np. biegach regeneracyjnych lub tempowych |
| VO₂ Max | Szacowany maksymalny pobór tlenu — wskaźnik ogólnej wydolności tlenowej | Do długoterminowego śledzenia postępów kondycji fizycznej |
| Obciążenie treningowe i regeneracja | Skumulowana analiza wysiłku z poprzednich sesji oraz zalecany czas odpoczynku przed kolejnym treningiem | Przy intensywnych blokach treningowych, by unikać przetrenowania |
| Virtual Pacer | Wirtualny partner biegu utrzymujący zakładane tempo — zegarek sygnalizuje, gdy za bardzo przyspieszasz lub zwalniasz | Przy biegach w określonym tempie, np. podczas przygotowań do wyścigu |
| Race Predictions | Przewidywania czasów ukończenia wyścigu na dystansach 5K, 10K, półmaratonu i maratonu na podstawie zebranych danych treningowych | Do oceny gotowości startowej i planowania strategii wyścigowej |
Główną zaletą w zakresie planowania treningów jest wbudowany asystent AI, który generuje spersonalizowane plany biegowe dostosowane do celów i aktualnego poziomu użytkownika, a następnie modyfikuje je tydzień po tygodniu w zależności od wyników i kondycji. Osobną kwestią jest specjalny chatbot do pytań treningowych, dostępny w modelu subskrypcyjnym za około 16 PLN miesięcznie. Na chwilę obecną jego odpowiedzi bywają zbyt ogólne i trudno uznać tę opcję za dodatek wart swojej ceny.
Harmonogramy można tworzyć bezpośrednio w aplikacji na smartfonie i synchronizować je z zegarkiem, a dane po treningu, niezależnie od tego, czy biegamy, czy trenujemy na rowerze, bez problemu prześlemy do popularnych platform zewnętrznych. Całość wspiera autorski, lekki system operacyjny, który zapewnia wyjątkowo płynne działanie urządzenia.
Nawigacja, czyli jak Smartwatch Amazfit radzi sobie poza miastem
Choć Cheetah Pro jest przede wszystkim sportowym zegarkiem , poza asfaltem radzi sobie równie przekonująco. Fundament stanowi technologia MaxTrack™ z dwuzakresową anteną i obsługą sześciu systemów satelitarnych, która zapewnia dokładność pozycjonowania na poziomie 99,5% nawet w trudnych warunkach — między wieżowcami, pod gęstym dachem drzew czy przy zachmurzonym niebie. Automatyczny tryb GPS dodatkowo inteligentnie dostosowuje ustawienia odbioru sygnału, by oszczędzać baterię w miejscach o dobrej widoczności satelitarnej. Dzięki temu ten model, podobnie jak jego rynkowi następcy w rodzaju Amazfit Cheetah 2 Pro, pewnie prowadzi zarówno przez miejską dżunglę, jak i po leśnych bezdrożach — bez irytujących przeskoków trasy czy gubienia sygnału.
Na uwagę zasługuje szczególnie zestaw funkcji nawigacyjnych. Zegarek obsługuje import plików GPX i kolorowych map offline, które można pobrać przez Wi-Fi z aplikacji Zepp i mieć przy sobie bez dostępu do internetu. Po wgraniu trasy zegarek prowadzi po niej krok po kroku, sygnalizując odchylenie od kursu, gdy zboczysz ze ścieżki, oraz umożliwiając powrót do punktu startowego jednym dotknięciem. Można też zapisywać interesujące punkty trasy w trakcie aktywności i wracać do nich w przyszłości. Warto jednak zaznaczyć, że mapy offline nie dorównują poziomem szczegółowości rozwiązaniom z zegarków Garmin Epix czy Fenix — pokazują zarys terenu i ogólny kontekst otoczenia, ale bez bogatych warstw topograficznych. Dla każdego, kto spędza czas na świeżym powietrzu i jako biegacz trailowy szuka podstawowej orientacji w terenie, jest to jednak zdecydowanie wystarczające.
Narzędzia do prowadzenia trasy działają w 18 trybach sportowych — od biegania terenowego i turystyki pieszej, przez kolarstwo górskie i wspinaczkę, aż po narciarstwo i pływanie w otwartej wodzie. Dzięki partnerstwu z platformą Komoot — popularną aplikacją do planowania tras outdoorowych z ponad 30 milionami użytkowników — trasy zaplanowane wcześniej na komputerze lub smartfonie można bezproblemowo zsynchronizować ze smartwatchem. Uzupełnia to integracja ze Stravą i Relive, dzięki której dane po powrocie z terenu trafiają automatycznie do historii aktywności. Wodoszczelność do 50 metrów sprawia, że deszcz, błoto czy przeprawa przez potok nie stanowią żadnego problemu. Cheetah Pro nie jest co prawda zegarkiem stricte outdoorowym w stylu Garmina Fenix czy Suunto Vertical, ale jako biegowy sprzęt z solidnym zestawem funkcji terenowych sprawdzi się doskonale u każdego, kto lubi od czasu do czasu zamienić asfalt na leśną ścieżkę.
Cheetah Pro Amazfit: Zarządzanie energią i wydajność akumulatora
Czas pracy na baterii to jedna z mocniejszych stron Cheetah Pro — i jeden z argumentów, który wyraźnie przemawia na jego korzyść w porównaniu z droższą konkurencją. Akumulator o pojemności 440 mAh zapewnia do 14 dni pracy w trybie smartwatcha, przy czym pełne naładowanie od zera zajmuje około 2 godzin za pomocą magnetycznej podstawki ładującej. W praktyce, przy codziennym użytkowaniu z włączonym ciągłym monitoringiem zdrowia i regularnym śledzeniem treningów, zegarek wytrzymuje przeciętnie tydzień do tygodnia i pół — bez potrzeby sięgania po ładowarkę przy każdej okazji.
Elastyczność w zarządzaniu energią robi duże wrażenie. Zegarek oferuje kilka trybów pracy dostosowanych do różnych potrzeb:
- Tryb smartwatcha — do 14 dni przy typowym użytkowaniu z aktywnym monitoringiem zdrowia i powiadomieniami
- Tryb intensywnego użytkowania — do 7 dni przy ciągłym monitoringu i częstym korzystaniu z GPS
- Tryb oszczędzania baterii — do 24 dni z ograniczonymi funkcjami
- Tryb zegarka — nawet do 45 dni, gdy potrzebujemy wyłącznie wyświetlania czasu
W trybie automatycznym zegarek wytrzymuje do 44 godzin ciągłego śledzenia, w trybie oszczędzania energii nawet do 54 godzin, a przy włączonym dwuzakresowym pozycjonowaniu w trybie maksymalnej dokładności — do 26 godzin. Rzeczywiste testy pokazują, że 30-minutowy bieg w trybie najwyższej dokładności rozładowuje baterię o około 5%, co sugeruje realny czas pracy nieco poniżej deklarowanego przez producenta. Mimo to wynik nadal jest wystarczający na ukończenie praktycznie każdego wyścigu bez obawy o rozładowanie w połowie dystansu.
Na tle bezpośredniej konkurencji Cheetah Pro wypada bardzo korzystnie. Zarówno Huawei Watch GT 4 , jak i Polar Pacer Pro oferują zbliżony czas pracy podczas codziennego użytkowania, jednak Cheetah Pro nieznacznie je wyprzedza w standardowym trybie śledzenia z wynikiem 44 godzin. Warto jednak zaznaczyć, że model od Huawei przy intensywnym wykorzystaniu GPS czy zegarek Polara w wymagających trybach zapisu zużywają energię znacznie szybciej. Stawia to Cheetah Pro w bardzo korzystnym świetle — tym bardziej, że oferuje przy tym jasny ekran AMOLED, który zazwyczaj mocniej obciąża baterię niż wyświetlacze typu MIP stosowane u niektórych rywali.
Amazfit Cheetah Pro na tle konkurencji
Przez kilka tygodni testów nieustannie porównywałem go z zegarkami, które w podobnej kategorii uważam za naturalne punkty odniesienia. Dwóch zewnętrznych rywali to Garmin Forerunner 265 — wzorzec dopracowania w segmencie biegowym — oraz Coros Pace, który kusi ekstremalną lekkością i prostotą. Trzecim w tym zestawieniu jest Amazfit T-Rex 3, czyli bardziej outdoorowy brat Cheetah Pro z tej samej stajni Zepp Health. To ciekawe porównanie wewnętrzne, bo oba kosztują podobnie, a jednak celują w zupełnie innych użytkowników.
Zestawienie to dobrze pokazuje, gdzie Cheetah Pro plasuje się w tym towarzystwie. Jeśli spojrzymy na bezpośrednie starcie z T-Rex 3, ten pierwszy bije rywala pod niemal każdym parametrem wytrzymałościowym — 27 dni baterii, 10 ATM wodoszczelności i ekran o jasności 2000 nitów to klasa sama w sobie — ale robi to kosztem wagi aż 67 gramów, co na nadgarstku podczas długiego biegu odczuwa się bardzo wyraźnie. Cheetah Pro jest o 24 gramy lżejszy i dzięki temu podczas wielokilometrowych wybiegań pozostaje na nadgarstku niemal nieodczuwalny. T-Rex 3 to propozycja przede wszystkim dla outdoorowego entuzjasty — kogoś, kto wędruje, wspina się i chce mieć pewność, że zegarek wytrzyma wszystko. Dla biegacza startującego w zawodach jest po prostu za ciężki i zbyt masywny.
Garmin Forerunner 265 rewanżuje się głębokością ekosystemu Garmin Connect i niezawodnością w trudnym terenie miejskim, ale traci na czasie pracy baterii i nie oferuje wbudowanego głośnika. COROS Pace 4 z kolei to wybór dla tych, którzy cenią minimalizm i lekkość ponad wszystko — jego interfejs jest prosty i niezawodny, lecz ekran MIP nie może równać się z tym, co oferuje AMOLED Cheetah Pro. W tym zestawieniu Cheetah Pro wyznacza własną, wyraźną niszę: to zegarek z dużym jasnym ekranem, głośnikiem, przyzwoitą baterią i rozsądną wagą — kompromis, który dla wielu biegaczy okaże się trafiony w punkt.
Amazfit Cheetah Pro nie jest zegarkiem idealnym — ma swoje ograniczenia, szczególnie jeśli chodzi o precyzję pomiaru tętna przy wysokiej intensywności czy pewne niedopracowania w oprogramowaniu. Nie wygrywa bezapelacyjnie z żadnym z rywali w konkretnej kategorii. Robi jednak coś trudniejszego — łączy to, co najważniejsze dla biegacza, w jednym, spójnym urządzeniu. Dla kogoś, kto szuka swojego pierwszego poważnego zegarka sportowego lub chce przesiąść się z droższych marek bez przepłacania, to propozycja naprawdę warta uwagi. Ja — Paweł, redaktor i autor bloga smartwatchranking.pl, gdzie od lat testuję i recenzuję zegarki sportowe — mogę powiedzieć wprost: Cheetah Pro to jeden z bardziej zaskakujących zegarków, jakie trafiły na mój nadgarstek w ostatnim czasie, i dowód na to, że Amazfit coraz lepiej rozumie, czego naprawdę potrzebują biegacze.
