Porównanie Amazfit T-Rex 3 Pro z innymi modelami – co wybrać?
Co nowego w Amazfit T Rex 3 Pro w porównaniu do wcześniejszego modelu
Poniżej ten sam zestaw zmian w formie krótkiej tabeli porównawczej, żeby od razu było widać, co dokładnie wnosi wariant Pro.
| Obszar | Wersja Pro | Poprzednia wersja (T-Rex 3) |
|---|---|---|
| Materiały | Bezel i przyciski z tytanowego stopu (tytan klasy 5). | Stal (elementy, które w Pro zastąpiono tytanem). |
| Szkło | Szafirowe szkło. | Gorilla Glass. |
| Jasność ekranu | Do 3000 nitów. | Około 2000 nitów. |
| Połączenia | Pełnoprawny głośnik i mikrofon — rozmowy z nadgarstka. | Brak w wersji bazowej. |
| Latarka | Białe i czerwone światło + regulacja jasności. | Brak w wersji bazowej. |
Specyfikacja Amazfit T Rex3 Pro i cena najważniejsze dane
W recenzji podano oficjalną cenę, która po przeliczeniu na złote wynosi około 1 560 zł; dotyczy to momentu publikacji materiału (23 października 2025).
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Wymiary | 48,5 × 48,5 × 14 mm |
| Waga | 75 g |
| Wodoszczelność | 10 ATM |
| Certyfikacje nurkowe | EN13319, ISO 6425, GB/T 18828; freediving do 45 m |
| Temperatura pracy / ładowania | działa do -30°C, ładuje się do -10°C |
| Wyświetlacz | 1,5” AMOLED, 480 × 480, szkło szafirowe |
| Łączność | Bluetooth 5.2 BLE, Wi-Fi 2,4 GHz |
| Nawigacja | 6 systemów |
| Czujniki | BioTracker™ PPG, akcelerometr, żyroskop, czujnik geomagnetyczny, wysokościomierz barometryczny, czujnik światła, czujnik temperatury |
| Bateria | 700 mAh (Li-Pol) |
| Materiały | tytan klasy 5, plastik, szkło szafirowe |
| Kolory | czarny, czarno-złoty |
T Rex 3 Pro Amazfit ekran i materiały wykonania oraz trwałość
Wizualnie zegarek występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: „taktyczna czerń” oraz czarno-złota, przy czym ta druga prezentuje się wyraźnie bardziej efektownie i „premium” na żywo. Wrażenie wyższej klasy budują przede wszystkim titan (klasa 5) zastosowany w elementach obudowy i przyciskach oraz szafirowe szkło, które ma podkreślać odporność i „dorosły” charakter wersji Pro. Z perspektywy praktyki autor recenzji zaznacza, że po około trzech tygodniach aktywnego użytkowania nie zauważył uszkodzeń powłoki, co ma potwierdzać trwałość wykończenia.
Obsługa jest oparta na czterech mechanicznych przyciskach — po dwa z każdej strony — które są duże i wygodne, a górny prawy wyróżnia się czerwonym pierścieniem. Same przyciski mają wyraźny relief, dzięki czemu palec nie ślizga się nawet wtedy, gdy dłonie są mokre albo gdy masz rękawiczki, a ich materiałem jest tytan klasy 5. Z tyłu znajduje się moduł czujników odpowiedzialnych m.in. za pomiary zdrowotne (jak tętno serca, SpO₂, stres), do tego pojawia się podświetlenie LED podczas pomiarów oraz styki ładowania.
Z przodu pracuje wyświetlacz AMOLED 1,5” o rozdzielczości 480×480 i gęstości 322 ppi; kluczową zmianą w tej wersji jest jasność do 3000 nitów, co ma bezpośrednio poprawiać czytelność w słońcu. Ekran przykrywa szafirowe szkło (w porównaniu do Gorilla Glass w T-Rex 3), natomiast minusem jest fakt, że nie ma powłoki oleofobowej, więc odciski palców pojawiają się częściej.
Bateria ładowanie i funkcje na co dzień Amazfit T Rex 3 Pro
Za zasilanie odpowiada akumulator 700 mAh — taki sam jak w poprzedniej wersji — ale według autora realne czasy pracy nadal robią wrażenie. W „ciężkim” scenariuszu, czyli przy maksymalnej jasności, ciągłym pomiarze tętna 24/7, aktywnych powiadomieniach, połączeniach z zegarka oraz 1–2 godzinach treningu dziennie, zegarek wytrzymał około 15 dni. Jeśli korzystać spokojniej — mniej treningów i mniej powiadomień, ale nadal na tej samej, maksymalnej jasności — wynik rośnie do około 20 dni. Ładowanie odbywa się przez firmowy magnetyczny „kredl”, a pełne naładowanie zajmuje mniej więcej 2 godziny.
Od strony systemu i powiadomień autor nie zauważył rewolucji — logika menu i ogólne zachowanie zegarka są znajome, jeśli miało się do czynienia z T-Rex 3. Za to mocno wybrzmiewa praktyczna zmiana: rozmowy z nadgarstka dzięki pełnoprawnemu głośnikowi i mikrofonowi, co w codziennym użyciu jest jednym z najważniejszych upgradeów wersji Pro. Dodatkowo — według autora — pojawiła się możliwość zmniejszenia czcionki powiadomień, czego wcześniej miało nie być.
W praktyce funkcje zdrowotne pozostają w tym podejściu „spójne” z poprzednim modelem: monitorowanie tętna, SpO₂, stresu i podobnych wskaźników działa tak jak wcześniej, bez istotnych nowości w sposobie prezentacji danych.
Amazfit T Rex 3 Pro latarka wbudowana mały detal który robi różnicę
Jednym z najbardziej praktycznych dodatków w tej wersji jest wbudowana latarka. Do dyspozycji jest regulacja jasności oraz możliwość przełączenia na czerwone światło, co przydaje się wtedy, gdy nie chcesz razić oczu i wolisz zachować lepszą adaptację wzroku po zmroku.
W realnych sytuacjach to nie jest „gadżet dla gadżetu”: podczas wieczornego biegania latarka może pomóc szybko doświetlić drogę, zamek w kurtce czy elementy odblaskowe, a w turystyce — sprawdzić mapę, sprzęt w plecaku albo ogarnąć namiot po ciemku bez sięgania po telefon.
Dla kogo jest Amazfit T Rex 3 Pro i czy warto dopłacić
Ta wersja jest przede wszystkim dla osób, które chcą, żeby zegarek wyglądał i czuł się bardziej „premium”. Kluczowa różnica to materiały — tytan klasy 5 i szafirowe szkło — które budują wrażenie droższego produktu, a do tego dochodzi ciekawsza prezencja całej konstrukcji. Jednocześnie pod względem funkcji nie ma tu rewolucji: wiele elementów pozostaje blisko tego, co było w bazowej wersji, więc „Pro” jest bardziej ewolucją niż kompletnie nowym zegarkiem.
W praktyce wybór sprowadza się do prostego dylematu: jeśli zależy Ci na premium materiałach i jaśniejszym ekranie, wersja Pro ma sens, ale jeżeli priorytetem jest lepsza opłacalność, to tańsza, bazowa wersja nadal będzie rozsądną opcją — autor wprost sugeruje, że różnica cenowa między nimi jest odczuwalna.
Wśród minusów najbardziej wybijają się dwa punkty: wysoka cena oraz fakt, że na ekranie brakuje powłoki oleofobowej, przez co odciski palców pojawiają się częściej.
